Skoda Octavia 2.0 TDI 150 KM DSG Selection

Skoda Octavia 2.0 TDI 150 KM DSG Selection

INDYWIDUALIZM KOSZTUJE

Jeżdżąc tak popularnym modelem samochodu, także można się wyróżniać. Również Skoda ma ofertę dla klientów, którzy nie chcą niknąć w tłumie. Błękitna Octavia Selection 2.0 TDI o mocy 150 KM z dwusprzęgłową skrzynią w szczegółowym teście.

To nie jest pierwsza Octavia na Teście Flotowym – to oczywiste. Mało tego, jest to najczęściej reprezentowany model samochodu w prowadzonym przeze mnie projekcie medialnym. Prezentowany tu egzemplarz jest dokładnie dziesiątym jeśli chodzi o czwartą generację modelu, który prezentuję, przy czym już trzecim po modernizacji przeprowadzonej w 2024 roku. Można by powiedzieć – nuda, tym bardziej, że testowałem przecież odmianę sprzed liftingu na długim dystansie liczącym ponad 70 tysięcy kilometrów. Paradoksalnie jazda Octavią wcale mi się jednak nie nudzi.

Konfiguracja z dwulitrowym dieslem o mocy 150 KM i siedmiobiegowym dwusprzęgłowym automatem będzie świetnym wyborem dla kierowców pokonujących długie dystanse. Rzeczywiście, bardzo niskie spalanie, zmierzone na pomiarowej trasie dokładnie 4,4 l/100 km, wysoki moment obrotowy 360 Nm już od 1600 obr/min i szybka przekładnia dają duży komfort w trasie, tym bardziej, że Octavia to spory i wygodny samochód do jazdy. Skoda wciąż sprytnie lokuje ją wśród kompaktów, z tym że mając również w ofercie model Scala, który bardziej pasuje wymiarami do tej klasy aut, może pozwolić sobie na więcej w przypadku droższego i większego modelu. Debiutująca pod koniec 2019 roku czwarta generacja Octavii była istną rewolucją pod kątem zarówno designu nadwozia, jak i układu wnętrza. Po tych kilku latach obecności na rynku zdążyła już pod tym kątem mocno spowszednieć, zapewne także za sprawą ogromnej ilości egzemplarzy poruszających się po drogach. Na to spowszednienie wizerunkowe producent znalazł dobrą receptę, z tym że drogą. Widać ją na testowanym egzemplarzu, którego lakier z palety specjalnej kosztuje dokładnie 8650 złotych.


Błękit Shark to jeden z sześciu kolorów nie tyle ekstra płatnych, co po prostu bardzo drogich. Mimo że jest to najzwyczajniejszy w świecie lakier metalizowany, kosztuje dużo i Czesi w zasadzie mogliby równie dobrze życzyć sobie za niego standardowe 2650 złotych, czyli tyle, ile kosztują „zwykłe” kolory z palety standardowych metalików. Tymczasem wybierając do swojego egzemplarza najdroższe malowanie mamy pewność, że często na drodze drugiego takiego auta nie spotkamy. W ogóle testowana konfiguracja daje gwarancję, że mając ją, wyróżnimy się z grona użytkowników tego modelu, ponieważ nie jest regułą wydawanie na bardzo popularną Skodę sumy niemal 200 000 złotych. Dokładnie 195 750 złotych życzy sobie obecnie polski importer za tak skonfigurowany, testowy egzemplarz. A i tak jest to kwota niższa niż wtedy, gdy samochód ten został wyprodukowany, czyli w zeszłym roku. Wtedy bowiem jego cena przekraczała barierę 200 000 złotych.



DSG potrafi szarpnąć i głośniej się odezwać w trakcie manewrów przy niższych prędkościach. Wymaga to jednoznacznej akceptacji ze strony kierowcy, aby nie wracać do tego myślami za każdym razem, gdy skrzynia pokaże swoje fochy. Jest za to bardzo szybka i w zestawieniu z opcjonalnymi przełącznikami przy kierownicy daje sobą łatwo sterować.

Postarajmy się w dalszej części tego materiału jednak nie myśleć tak mocno o pieniądzach, być może wartość Octavii 2.0 TDI Selection leży gdzieś indziej, niż w stricte nich samych. Jest to bowiem samochód tak bardzo „normalny” w obyciu, że w dobie wszechobecnych elektryków, hybryd, plug-inów i innych podobnych wynalazków, stary dobry diesel jawi się jako coś niemal odkrywczego. Skoda z testowanym napędem jeździ świetnie. Zapewnia bardzo dobrą dynamikę, wspomniane już niskie spalanie, a do tego dźwięk silnika nie jest dokuczliwy, ponieważ auto dobrze wyciszono. Opcjonalne podwójne boczne szyby z przodu dokładają tu swoje trzy grosze, i tak przy 90 km/h mamy w kabinie 66 dB hałasu, a przy jeździe autostradowej z maksymalną dozwoloną prędkością zmierzony hałas to niecałe 74 dB. To dobre wartości.

Pomiary osiągów, przeprowadzane na zimowym ogumieniu Continental Winter Contact, pokazały przyspieszenie do „setki” w bardzo dobre 8,37 s, a droga hamowania z prędkości 100 km/h wyniosła 37 metrów. Gdy patrzy się na to wszystko ze świadomością, że parametry te zamknięto w bardzo przestronnym i praktycznym nadwoziu, z wielkim bagażnikiem o pojemności od 600 do 1555 litrów i świetnym wyposażeniem, zaczynamy niebezpiecznie zbliżać się do myśli, że te niespełna 200 000 złotych może ma jednak jakieś uzasadnienie….


No dobrze, może nieco tu fantazjuję, jednakże spójrzmy na to z innej strony. Jeśli nie chcesz SUV-a lub czegokolwiek, co go przypomina, a taki na przykład Superb jest dla Ciebie za duży i nieporęczny, Octavia sprawdzi się idealnie. Możesz wybierać z ośmiu dostępnych rodzajów napędu, począwszy od 1,5-litrowej, 115-konnej benzyny z manualną skrzynią, po topowego RS-a z 265-konną jednostką dwulitrową. Jest prezentowany tu liftback, którego Skoda nazywa sedanem, ale jest też jeszcze większe bagażnikowo kombi. Dokładnie siedem odmian wyposażenia i gwarancja, że nie znajdziesz drugiego tak dopracowanego od strony praktycznej samochodu tej klasy. A wady?

Oczywiście, są. Przede wszystkim skrzynia biegów, która brakami w płynności pracy potrafi czasem zirytować i przyćmić wszystkie swoje zalety. Siedmiobiegowe DSG potrafi szarpnąć i głośniej się odezwać w trakcie manewrów przy niższych prędkościach. Wymaga to jednoznacznej akceptacji ze strony kierowcy, aby nie wracać do tego myślami za każdym razem, gdy skrzynia pokaże swoje fochy. Jest za to bardzo szybka i w zestawieniu z opcjonalnymi przełącznikami przy kierownicy daje sobą łatwo sterować. Gdyby nie one, byłoby trudniej zmieniać biegi ręcznie, ponieważ obecny od jakiegoś czasu mały sterownik zmiany przełożeń na konsoli środkowej, który zastąpił tradycyjną dużą dźwignię, nie daje swobody w szybkim działaniu.

Dalej – zawieszenie. Oparte na klasycznych kolumnach McPhersona z przodu i belce skrętnej z tyłu samo w sobie jest dobre i nie warto się nad nim znęcać. Octavia naprawdę dobrze się prowadzi, jest stabilna i poręczna – mimo wymiarów zewnętrznych. Resorowanie jest ciche i komfortowe w zestawieniu z 17-calowymi felgami, jednakże jeśli pozostawisz w swoim egzemplarzu standardowe zawieszenie, to charakterystyczne bujanie na nierównościach jest po prostu gwarantowane. Adaptacyjne amortyzatory DCC, z szerokimi możliwościami regulacji stopnia twardości, kosztują dodatkowe 4800 złotych i nie były obecne na pokładzie testowanego egzemplarza, co było po prostu czuć. Samochód ten zachowuje się charakterystycznie i jego prowadzenia w przypadku standardowego zawieszenia nie pomyliłbym z żadnym innym. Rozstaw osi 2669 mm przy długości nadwozia 4698 mm wymusza spore zwisy zderzaków, nie wpływa to jednak negatywnie na ilość miejsca w kabinie. To już chyba legenda, że Skoda robi jedne z największych wnętrzarsko modeli w swoich klasach, o ile nie w pewnych przypadkach wręcz największe. Tutaj wyjątku od tej reguły nie ma. Dużo miejsca i na nogi, i nad głowami pasażerów, wygoda foteli, umilające życie schowki, półki, kieszenie, gniazda USB-C, a do tego solidnie wyglądające, choć miejscami wyraźnie twarde plastiki.

Szara, niejednolita listwa ozdobna na desce rozdzielczej wygląda dosyć intrygująco, podobnie jak tapicerka. Wykończenie Design Selection Lounge Black to jedna z pięciu możliwych kombinacji wyglądu wnętrza. Kosztuje aż 7500 złotych i stawia na połączenie sztucznej skóry i alcantary, a jeśli komuś akurat to nie odpowiada, nie trzeba przymuszać się do akceptacji takiego wystroju kabiny. Po liftingu modelu Skoda pozostawiła do wyboru także między innymi skórzaną tapicerkę w dwóch kolorach do wyboru. Uwagi kierowcy nie może nie zwracać duży ekran multimediów. 13-calowy wyświetlacz nie jest standardem i pojawia się we wnętrzu dopiero po dokupieniu za minimum 5100 zł pakietu Infotainment Plus, którego elementem jest fabryczna nawigacja satelitarna. Całe multimedia nowej Octavii są nowoczesne i tak też się prezentują. System działa szybko i bez zacięć, co poprawiono względem wersji sprzed modernizacji. Zmodernizowano także działanie matrycowych reflektorów, które rzadziej niż przed liftingiem nie radzą sobie z prawidłowym, czyli nieoślepiającym innych kierujących oświetlaniem drogi. Wciąż zdarza im się nieraz spóźniona reakcja na wydarzenia rejestrowane przez kamerę, jednakże jest pod tym względem i tak dużo lepiej niż w modelach z pierwszych lat produkcji, gdzie nader często korzystanie z adaptacyjnego oświetlenia kończyło się mruganiem „długimi” przez innych kierowców. Obecnie na jeden reflektor matrycowy nowej Octavii przypada 36 diod (wcześniej 24), w jednej obudowie zintegrowano także funkcję świateł przeciwmgłowych i cała zabawa zamyka się oczywiście odpowiednią kwotą, w tym przypadku 5800 złotych. Tyle należy wydać, aby oświetlenie Top Led Matrix pojawiło się w tym aucie.

Skoda oferuje Octavię standardowo z trzyletnią gwarancją limitowaną przebiegiem 60 000 km, lub też dwuletnią bez limitu przebiegu – w zależności od tego, co nastąpi pierwsze. Można dokupić pakiety pogwarancyjne, które wydłużają okres ochronny do maksymalnie 4 lat i 150 000 km, co warto rozważyć. Samochód ten niezwykle mało traci na wartości, co pokazują dane firmy Info-Ekspert. Po pierwszych trzech latach użytkowania i pokonaniu 90 000 km auto straci jedynie 36% z początkowej ceny, co w przypadku testowanego egzemplarza daje kwotę za używane auto na poziomie 125 000 złotych. Dodatkowo płatne pakiety serwisowe pozwalają na przykład wliczyć do umowy leasingowej przeglądy okresowe na dłuższy czas, jednak warto w tym momencie zaznaczyć, że jeżeli to jak najniższe koszty eksploatacji mają grać główną rolę i interwały serwisowe pozostawimy jako standardowe wizyty w warsztacie co 2 lata lub 30 000 km, nie przyczynimy się do dobrej kondycji podzespołów samochodu. Użytkując auto prywatnie lub mając na względzie jego dłuższą eksploatację służbową zdecydowanie warto skrócić okres wymiany oleju silnikowego do 15 000 km. Na taki wariant obsługi serwisowej także można się zdecydować podczas wyjazdu autem z salonu.


Octavia właśnie obchodzi 30-lecie obecności na polskim rynku, podczas której zarejestrowano ponad 407 tysięcy egzemplarzy. Zawsze była hitem. Każda z czterech generacji sprzedawała się świetnie. Oferowała na początku dużo samochodu za stosunkowo nieduże pieniądze, obecnie ten trend nie jest już jednak zupełnie obecny i model ten w ciekawej, dobrze wyposażonej odmianie jest zwyczajnie drogi. Najtańsza dostępna wersja startuje w obecnie obowiązującej promocji co prawda od 101 300 złotych, jednak nie można powiedzieć, żeby taki egzemplarz był atrakcyjny. Osobiście cenię Octavię najbardziej za jej wspomnianą już „normalność”, cechy praktyczne i fakt, że może być autem do wszystkiego. Coraz mniej takich samochodów na rynku, coraz mniej ich także w gamie samej Skody. Dlatego dobrze, że Octavia wciąż jest, jaka jest. 


PLUSY
  • Wielkość i praktyczność wnętrza/bagażnika.
  • Prowadzenie i komfort jazdy.
  • Wygoda foteli.
  • Wyciszenie wnętrza.
  • Osiągi i zużycie paliwa.
  • Sprawne multimedia i opcjonalne wyposażenie.
  • Bardzo niska utrata wartości.
  • Zabezpieczenie antykorozyjne.
MINUSY
  • Szarpnięcia i dźwięki pochodzące od skrzyni biegów.
  • Bujanie nadwoziem na podłużnych nierównościach.
  • Cena dobrze wyposażonego egzemplarza.
  • Standardowe interwały serwisowe.

PODSTAWOWE INFORMACJE
  • Moc maksymalna: 150 KM.
  • Maksymalny moment obrotowy: 360 Nm.
  • Skrzynia biegów: automatyczna dwusprzęgłowa 7-biegowa.
  • Przyspieszenie 0-100 km/h: 8,37 s.
  • Prędkość maksymalna: 228 km/h.
  • Średnie zużycie paliwa na trasie pomiarowej: 4,4 l/100 km.
  • Przeglądy co 2 lata/30 000 km.
  • Gwarancja podstawowa na 3 lata/60 000 km.

KOSZTY
  • Cena modelu w najtańszej specyfikacji 1.5 TSI 115 KM Essence: od 101 300 złotych w promocji.
  • Cena modelu w wersji testowanej 2.0 TDI 150 KM DSG Selection: od 144 900 złotych w promocji.
  • Cena egzemplarza testowanego: 195 750 złotych w promocji.
  • Prognozowana utrata wartości po 3 latach/90 000 kilometrów wynosi 36,0%.


Tekst i zdjęcia: Arkadiusz Kucharski

TestFlotowy.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.